O sporcie, inwestycjach, miejscach pracy i imprezach we Włocławku [WYWIAD Z PREZYDENTEM WŁOCŁAWKA MARKIEM WOJTKOWSKIM]

Czas biegnie szybko. Do wyborów samorządowych pozostało około 1,5 roku. Może nie jest to czas na podsumowanie dotychczasowych osiągnięć, ale refleksja nad tym, co uda się jeszcze zrealizować do końca kadencji samorządowej. Wiele inwestycji zaplanowanych zapewne jest w toku. Postanowiliśmy porozmawiać na ten temat z Prezydentem Miasta Włocławek Markiem Wojtkowskim.

Jakie najważniejsze inwestycje udało się miastu wykonać, a jakie pozostają do zrealizowania aby standard życia mieszkańców uległ poprawie?

Marek Wojtkowski, Prezydent Miasta Włocławek: Na pewno żałuję jednego, czego nie udało się zrealizować, a na co wpływ mają czynniki niezależne od miasta. Cały czas jest otwarta sprawa dworca. Bardzo mi na tym zależy. Dworzec jest bardzo istotny, to relikt dawnych czasów i to w negatywnym tego słowa znaczeniu. Chętnie byśmy go przebudowali czy wyburzyli. Cały czas jednak borykamy się z kluczową przeszkodą czyli faktem, że nie jest to teren miasta. Wprawdzie do miasta należy zajezdnia, ale jest to obszar niewielki. Staramy się regulować stan prawny tych terenów, jednak problemem jest sam dworzec. Mamy zawarte stosowne porozumienie, jesteśmy przygotowani dokumentacyjnie. Niestety PKP, myślę że ze względów politycznych, wstrzymuje się z decyzją. Nie ukrywam, że przedstawiciele partii rządzącej, którzy są we Włocławku - mam tutaj na myśli przede wszystkim posłankę i byłego przewodniczącego nie pomagają nam, a wręcz w tym przeszkadzają. Nie są zainteresowani, by dworzec został teraz przebudowany. Być może liczą na to, że gdy ktoś z PiS wygra wybory, wtedy będą mogli się pokazać na początku kadencji, że rzeczywiście są w stanie to załatwić.

Czy tak być powinno? Przypomnę, że gdy prezydent Andrzej Pałucki zarządzał miastem to wtedy, my jako przedstawiciele partii rządzącej, będąc parlamentarzystami: senator Andrzej Person, posłanka Domicela Kopaczewska  robiliśmy wszystko, aby znalazły się pieniądze na budowę krajowej „jedynki” w mieście. Wówczas się udało i minister podjął stosowną decyzję. Tak to powinno wyglądać. Tymczasem przedstawiciele PiS jeżdżą do wojewody i blokują pewne decyzje. Jest to moim zdaniem świadome działanie. Jestem to w stanie publicznie powiedzieć, bo  mam na to dowody.

Kolejna sprawa to droga krajowa 62 Włocławek - Pikutkowo. Była już decyzja w tej sprawie i były pieniądze. Obwodnica Inowrocławia została wybudowana, mówi się o drogach ekspresowych łączących Toruń z Bydgoszczą, natomiast tak ważna i bardzo niebezpieczna arteria została zarzucona, a przecież chodzi o poprawę standardów bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jest to działanie polityczne. Zamiast Pan były przewodniczący zajmować się dziwnymi projektami, brać udział w tajemniczych negocjacjach o 500 miejscach pracy, co do niego nie należy, lepiej by nam pomagał w tych sprawach.

Nasz dworzec, jak również droga nr 62 wraz z obwodnicą Brześcia Kujawskiego, decyzją ówczesnego wiceministra Pawła Olszewskiego zostały wpisane na listę inwestycji do wykonania. Natomiast pytam się gdzie jest nowy dworzec PKP we Włocławku, co z drogą krajową nr 62,  gdzie jest obwodnica Brześcia Kujawskiego? Co PiS w tej sprawie zrobił? Na razie efektów nie widzę. Tylko dużo się mówi i krytykuje.

Oczywiście zależy mi również na mniejszych inwestycjach, ale poprawiających komfort życia mieszkańców. O drogach nie chcę mówić. Średnicówkę za chwilę będziemy budować, alternatywę dla alei Jana Pawła II również budujemy. Są protesty, ale będę nieugięty. Nie może to być rozwiązanie zastępcze, które nie przyniesie żadnego efektu, to ma być alternatywa.

Inwestujemy w bazę edukacyjną. Można by długo wyliczać wszystkie korzystne zmiany, jakie zachodzą we Włocławku. Remontowane jest Centrum Kształcenia Praktycznego, zakończyła się modernizacja w Liceum Ziemi Kujawskiej, w kolejce czeka „Ekonomik” i kolejne szkoły i przedszkola. Po drodze nie obywa się bez problemów z wykonawcami, ale są to sprawy, które na bieżąco wyjaśniamy. Przez około półtora roku mamy jeszcze wiele do zrobienia.

Jakie działania miasto podejmuje w sprawie nowych miejsc pracy?

Marek Wojtkowski, Prezydent Miasta Włocławek: To jedno z kluczowych wyzwań. Mamy podpisane listy intencyjne i czekamy na deklaracje przedsiębiorców. Staramy się tworzyć nowe miejsca pracy chociażby z Gminą Brześć Kujawski. Jest ich ponad 1000. Obawiam się  jednak, że firma może mieć problem ze znalezieniem ludzi do pracy. Podobny problem, przy potencjalnie wysokim bezrobociu, ma obecnie włocławska chłodnia, która potrzebuje 100 pracowników. Ponadto staramy się o nowe tereny inwestycyjne. Przygotowujemy „Papieżkę” do inwestycji. Będziemy starali się regulować stan prawny byłego URSUSa, ale jest to bardzo trudne. Spotkałem się z pełnomocnikami właścicieli, kolejne spotkania przed nami. Zobaczymy co z tego wyniknie. Być może warto rozważyć odkupienie terenu od właściciela, jeśli będzie to jakaś rozsądna cena.

Chcę powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy. Zauważam po rozmowach z przedsiębiorcami, że klimat do inwestowania wydaje się w Polsce coraz mniej korzystny. Myślę, że to efekt zamieszania w wewnętrznej polityce państwa, co rzutuje na wizerunek zewnętrzny.  Ostatnie zawirowania wokół  Sądu Najwyższego też powodują, że inwestorzy zaczynają się zastanawiać. Potwierdzają to Agencje ratingowe. Przecież przedsiębiorcom zależy na stabilizacji i spokoju. Tymczasem efekty widać w całej Polsce. Przedsiębiorcy, którzy mieli już sprecyzowane plany inwestycyjne zaczynają się wahać. Obawiam się, że firmy będą chciały inwestować gdzieś na południu Europy, być może nawet za wschodnią granicą. Niedobrze byłoby aby Polska była omijana pod względem inwestycyjnym, bo my jako Włocławek też to odczujemy. Dodam jeszcze, że docierają do nas sygnały, że firmy tworzą dodatkowe miejsca pracy, aczkolwiek zaczyna brakować chętnych do pracy.

Jakie imprezy są planowane jeszcze w tym roku i roku następnym. Czy będzie coś szczególnego?

Marek Wojtkowski, Prezydent Miasta Włocławek: Staramy się podchodzić do tego racjonalnie, tak aby imprezy, które były dotychczas realizowane i są wpisane w kalendarz imprez odbywały się sukcesywnie. W ten weekend przed nami widowiskowy Festiwal Wisły. Planujemy również imprezę na pożegnanie wakacji. Być może nie będzie to impreza porównywalna z Dniami Włocławka, ale przy tej okazji być może odbędzie się prezentacja składu drużyny ANWILU. Oferta kulturalna jest cały czas wzbogacana. Browar B. pracuje na 100% możliwości. Cały czas mam niedosyt i brakuje mi dynamiki w Teatrze Impresaryjnym. Myślę, że jest to czas do przemyśleń, jak wspomóc działalność teatru. Szukamy sztandarowej imprezy, ale zdaję sobie sprawę, że wiąże się  to z kosztami. Zaproszenie artysty z górnej półki to są ogromne pieniądze, aczkolwiek tacy artyści przyjeżdżają do Włocławka coraz chętniej.

Sport jest Pana oczkiem w głowie. Jakie plany ma ratusz w tym zakresie?

Marek Wojtkowski, Prezydent Miasta Włocławek: Na sport dzieci i młodzieży zwiększyliśmy dotację o 100%. Na tym zależało mi szczególnie i rzeczywiście zaczyna to przynosić efekt, ponieważ w rankingach Włocławek pnie się coraz wyżej. Mamy wiele funkcjonujących klubów młodzieżowych reprezentujących różne dyscypliny: koszykówkę, siatkówkę, piłkę ręczną, kluby piłki nożnej, lekkoatletykę, sporty walki. Nie mamy się czego wstydzić. Natomiast wizytówką są te kluby, które są w najwyższych klasach rozgrywkowych. Z ANWILEM współpraca układa się bardzo dobrze. Ten sezon nie był do końca udany. Myślę jednak, że nadal będziemy współpracowali. Trener pozostał ten sam, Rada Nadzorcza również. Są już nowi zawodnicy, skład zupełnie rozsądny i będziemy walczyć o najwyższe laury.

Mamy II ligę piłki siatkowej. Klub wzmocnił się w tym sezonie o siedem młodych zawodniczek. Mam nadzieję, że jesteśmy w stanie powalczyć o jak najlepsze miejsce. Przypatruję się piłce nożnej, dlatego też awans LIDERA Włocławek do IV ligi bardzo cieszy, choć mam świadomość, że ta IV liga jest jeszcze za nisko. W perspektywie dobrze byłoby zbudować silny klub piłki nożnej, który reprezentowałby Włocławek. Wychodzę z założenia, że tę złotówkę publiczną trzeba oglądać kilka razy, zanim się ją wyda. W miarę oszczędnie i racjonalnie staram się gospodarować środkami finansowymi.

Ale też muszę dodać, że Włocławek spisuje się doskonale jako organizator prestiżowych imprez sportowych. Przypomnę chociażby World Grand Prix w siatkówce kobiet, eliminacyjny mecz do Eurobasketu w koszykówkę, międzynarodowy turniej koszykówki z działem reprezentacji Polski, eliminacyjny mecz do Mistrzostw Europy w piłkę nożną kobiet czy finał Pucharu Polski w kobiecej piłce nożnej.

Czy angażuje Pan środki finansowe spółek na cele sportowe? Złośliwi są przeciwni takiej decyzji.

Marek Wojtkowski, Prezydent Miasta Włocławek: Oczywiście, że tak. Taką decyzję podjąłem. O tym, że sport na poziomie profesjonalnym jest finansowany przez spółki miejskie zawsze mówiłem. Klub ANWIL rocznie otrzymuje 1,5 mln zł i tak nadal będzie. Z krytycznymi opiniami nie będę dyskutował, bo jest to moja osobista odpowiedzialność. Gdyby nie włączenie się miasta w Klub ANWIL to koszykówki we Włocławku by już nie było. 2 lata temu była bardzo trudna sytuacja. Co powiedzieliby krytykujący, gdyby wówczas klub z ogromnymi tradycjami i osiągnięciami zniknął? Co by zostało we Włocławku ze sportu profesjonalnego? Podobne mechanizmy finansowania działają w całej Polsce. Mamy zamożnego sponsora, ANWIL dużo pieniędzy nam daje, ale miasto musi też partycypować w kosztach funkcjonowania drużyn w wyższych klasach rozgrywkowych na poziomie sportu profesjonalnego. Dzięki temu, że jest ANWIL mamy zwrot marketingowy co najmniej 20-krotny. Włocławek jest w mediach, bo ANWIL jest marką Włocławka. Nie wyobrażam sobie Włocławka bez Klubu Koszykarskiego ANWIL. Nie podejmę takiej decyzji, aby wstrzymać finansowanie. Takie zamiary miał Pan Chmielewski. Jeżeli zostanie prezydentem, w co akurat osobiście nie wierzę, to bardzo proszę niech wyjdzie do kibiców i powie, że nie będzie współfinansował tego klubu.

Dziękujemy za rozmowę.

Ja również dziękuję.

Komentarze

A co z basenem? Bedzie kiedyś otwarty. Nie piszę tu o basenie na Wysokiej tylko Delfin. Czy on też już poszedł w zapomnienie.

Odpowiedz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Dodając komentarz pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Informujemy również, iż redakcja portalu promocjewloclawskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu portalu.