„Numerków brak”. Skarżą się czytelnicy. Jak działa 500 plus w MOPR we Włocławku?

Fot. Zdjęcie ilustracyjne

Program 500 Plus to czas testu sprawności organizacyjnej dla MOPR we Włocławku. O ile jeszcze można zrozumieć, że w roku ubiegłym, gdy rodziny masowo zaczęły składać wnioski o 500 Plus, pracownicy “Opieki” mieli urwanie głowy i nawał pracy, o tyle trudno przyjąć do wiadomości lekceważenie petentów w okresie, kiedy panuje względny spokój. Czy  ten magiczny zwrot  „numerków brak” zamyka dostęp do złożenia wniosku na 500 Plus we włocławskim MOPR?

Nasza Czytelniczka, żeby złożyć wniosek 500 Plus we włocławskim urzędzie musiała specjalnie wyjść punktualnie z pracy, bo urzędnicy przyjmują do 16.00. Dotarła do urzędu dwadzieścia minut przed zamknięciem. I co? W  urzędzie o godz. 15.40 odmówiono jej przyjęcia wniosku. Ostatecznie wniosek przyjęto ale poirytowana całą sytuacją mając na względzie innych petentów, postanowiła podzielić się z naszymi Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami. Sprawę przekazaliśmy dyrektorowi MOPR we Włocławku Piotrowi Grudzińskiemu.  

RODZINA 500 PLUS to program, który obowiązuje od ubiegłego roku. Przypomnijmy, że okres świadczeniowy trwa od października danego roku do końca września roku następnego. 30 września 2017 roku skończy się pierwszy wydłużony okres pobierania 500 zł na drugie i kolejne dziecko. Zatem, aby otrzymać pieniądze w październiku, nowy wniosek należy złożyć najlepiej w sierpniu.

Nasza Czytelniczka w dniu 08.08.2017 r. o godz. 15:40 (urząd czynny we wtorki do godziny 16:00) zjawiła się  ze znajomą do MOPR we Włocławku przy ulicy Kilińskiego 1 z zamiarem złożenia  „Wniosku o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego” (500+).

Stażystka stojąca przy ladzie w holu urzędu poinformowała nas, że nie możemy już w tym dniu złożyć wniosku, gdyż obsługiwane są w tej chwili jedynie osoby, które weszły do urzędu do godziny 15:30. Zauważyłam przy drzwiach informację, że „Wnioski o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego są przyjmowane w siedzibie urzędu w godzinach pracy MOPR”, dlatego zadałam pytanie stażystce, dlaczego nie mogę 20 minut przed końcem pracy biura złożyć wniosku  - pisze do redakcji nasza Czytelniczka.

Podczas dalszej wymiany zdań zainteresowana złożeniem wniosku uzyskała informację, że takie polecenie otrzymała i zaraz do naszej Czytelniczki podejdzie Pani Kierownik. Po 10-cio minutowym oczekiwaniu jak twierdzi Czytelniczka ponownie poprosiła stażystkę o rozmowę z Panią Kierownik.

W końcu o 15:50 podeszła do nas Pani Kierownik. Poinformowałam, że chcę złożyć wniosek na świadczenie 500+. Uzyskałam odpowiedź, że niestety w tym dniu to już nie będzie możliwe, gdyż dzisiaj już nie przyjmują wniosków. Zaproponowano mi, żebym wniosek złożyła za pośrednictwem Poczty Polskiej a jeśli się już naprawdę upieram, to wniosek zostanie przyjęty, jednak bez sprawdzenia i na pewno otrzymam wezwanie do usunięcia błędów we wniosku. Poinformowałam, że mam już wniosek wypełniony, składam go bez świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko (bez kryterium dochodowości), czyli bez dodatkowych dokumentów. Wniosek w końcu przyjęto ode mnie na korytarzu przy wejściu do urzędu a nie w pokoju obsługi interesantów  - dodaje Czytelniczka.

Nasza Czytelniczka była również obserwatorem jak w międzyczasie ok. 15:45 przyszła kolejna osoba z wnioskiem.

Rano zabrakło dla niej numerków, które były wydawane a  jest ich tylko 50 na dany dzień. Zapytała się ona Pani Kierownik, o której może przyjść następnego dnia, żeby otrzymać numerek uprawniający ją do złożenia wniosku. Pani Kierownik poinformowała, że to zależy od tego ile ludzi rano przyjdzie (numerki kończą się między 9:30 a 10:00 w danym dniu) – relacjonuje nasza Czytelniczka.

Poprosiliśmy o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we Włocławku Piotra Grudzińskiego.

Jeżeli chodzi o przyjmowanie wniosków to zależy od danego dnia. Gdy nie ma rano wielu ludzi to Panie nie wydają żadnych numerków. Jeżeli jest tłum ludzi to wydają numerki po to żeby się nie okazało, że ktoś przyszedł i nie został danego dnia obsłużony. Każdy kto przyjdzie danego dnia rano na pewno będzie tego samego dnia przyjęty. Jeżeli chodzi o ten indywidualny przypadek to wyjaśnię to z Panią, która koordynuje przyjęcia wniosków - wyjaśnił dyrektor Piotr Grudziński.

Po rozmowie z pracownikami dyrektor wyjaśnił: „Pracownice nie wiedzą jak to wyglądało, ale zasada jest taka codziennie, że wydanych jest od 90 do 100 numerów, 50 na nowe wnioski i 50 na uzupełnienie wniosków. Najczęściej te numery są wykorzystywane do godz. 13:00 lub 14:00, a ci którzy przyjdą później są obsługiwani na bieżąco, chyba że ktoś przyjdzie tak jak wczoraj przyszły dwie panie za 2 minuty 16:00. Jeżeli pracownice pracują do 16:00 to wiadomo, że 2 minuty w sprawie, którą się załatwia przez 0,5 godz. nie wystarczy. Jeżeli wniosek był niekompletny to pracownik miał obowiązek poinformować petenta, że będzie wezwany do jego uzupełnienia. Żadnej skargi nie było więc jest ciężko się ustosunkować Kierownikowi do tego jak to w rzeczywistości wyglądało.”

Nasza rozmówczyni zapowiada, że złoży w tej sprawie skargę do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Wydawałoby się, że pracownika w urzędzie powinna cechować komunikatywność, otwartość oraz umiejętność budowania długotrwałych relacji z petentem. Powinien on poczuć, że mimo setek innych osób, w tym momencie jest najważniejszy i jego problemy czy wątpliwości naprawdę się liczą. Wówczas łatwiej byłoby w życiu wszystkim załatwiać konieczne dla nas sprawy, a przełożonym nie zabierałoby czasu pracy na wyjaśnianie jakże oczywistych spraw.

Komentarze

A Szanowni wnioskodawcy to żyją przekonaniem, że urzędnik tylko przyjmuje wnioski a weryfikacja i wydawanie decyzji to już samo się robi albo nocami gdy urzędnik nie ma co robić. Trochę zrozumienia i kultury drodzy petenci.

Petentami też są urzędnicy i wiedzą o tej pracy trochę więcej oraz jak powinno obsłużyć się wnioskodawców w godzinach pracy Urzędu. I niech nie zapominają, że dzięki nam mają pracę. W moim Urzędzie taka sytuacja, że petent przyjdzie 20 minut przed końcem pracy i nie zostaje obsłużony, jest nie do przyjęcia. Poza tym sierpień jest miesiącem na przyjmowanie wniosków. Z tego co wiem wprowadzanie wniosków i wydanie decyzji nie odbywa się od ręki. W MOPS-ie widocznie panuje bałagan i brak organizacji pracy. Ciekawe co by powiedziała Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, że wniosek sztandarowego programu PIS 500+, urzędnik nie chce przyjąć pół godziny przed końcem pracy.

Zawsze można złożyć wniosek elektronicznie i najwyżej być wzywanym do uzupełnienia. Ale niektórzy są przekonani, że są "pępkiem" świata i im się należy. żenujące.

Urzędnicy powinni być trochę milsi , jeżeli nie lubią tej pracy to zawsze mogą przejść do supermarketu pracować skoro jest taka ciężka, a na ich miejsce przyjdą osoby dla których petent jest ważny a ponadto
powinni szanować i cieszyć się że mają co robić na stanowisku pracy.

Petentami też są urzędnicy, którzy na temat pracy w urzędzie wiedzą trochę więcej oraz na czym polega obsługa interesantów. W moim Urzędzie nie do pomyślenia jest, aby osoba, która przyjdzie 20 minut przed końcem pracy nie została obsłużona. Widocznie w MOPS-ie panuje bałagan i brak jest organizacji pracy. Sierpień jest miesiącem na przyjmowanie wniosków o świadczenie 500+. Z tego co wiem, wnioski nie są wprowadzane przy interesantach, jak również nie jest wydawana od ręki decyzja. Wnioski przyjmuje 5 – 6 pracowników, ciekawe co robi reszta urzędników.. Interesujące jest co by powiedziała Pani Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na to, że osoby, które chcą złożyć wnioski sztandarowego programu PIS 500+ nie są obsługiwane 20 minut przed zamknięciem urzędu,. Po co zatym napisane w MOPS-ie, że wnioski są przyjmowane w godzinach urzędowania.
Ciekawe co o tym sądzą inni petenci

Petentami też są urzędnicy, którzy na temat pracy w urzędzie wiedzą trochę więcej oraz na czym polega obsługa interesantów. W moim Urzędzie nie do pomyślenia jest, aby osoba, która przyjdzie 20 minut przed końcem pracy nie została obsłużona. Widocznie w MOPS-ie panuje bałagan i brak jest organizacji pracy. Sierpień jest miesiącem na przyjmowanie wniosków o świadczenie 500+. Z tego co wiem, wnioski nie są wprowadzane przy interesantach, jak również nie jest wydawana od ręki decyzja. Wnioski przyjmuje 5 – 6 pracowników, ciekawe co robi reszta urzędników.. Interesujące jest co by powiedziała Pani Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na to, że osoby, które chcą złożyć wnioski sztandarowego programu PIS 500+ nie są obsługiwane 20 minut przed zamknięciem urzędu,. Po co zatym napisane w MOPS-ie, że wnioski są przyjmowane w godzinach urzędowania.
Ciekawe co na ten temat sądzą inni wnioskodawcy

Odpowiedz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Dodając komentarz pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Informujemy również, iż redakcja portalu promocjewloclawskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu portalu.