Kujawiak Lumac Kowal zmierzył się z Dębem Barcin. Tak wyglądał mecz [ZDJĘCIA]

Fot.:Wojciech Nawrocki

W minioną sobotę 13 maja o godz. 17: 00 na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Kowalu rozegrano 24. kolejkę rozgrywek 5 ligi grupy 2 kujawsko-pomorskiej. Wicelider podejmował outsajdera rozgrywek Dąb Barcin.

Fotorelacja tutaj (kliknij)

W przedmeczowych rozważaniach zdecydowanym faworytem była drużyna gospodarzy Kujawiak Lumac Kowal, zajmująca fotel wicelidera z 46 punktami. Natomiast goście z 13 punktami zamykali tabelę, choć nie tak dawno sprawili niespodziankę, remisując we Włocławku z Włocłavią 0:0, a przy odrobinie szczęścia mogli wywieźć komplet punktów. 

Trener Dawid Kwiatkowski w dalszym ciągu nie mógł skorzystać z usług Vitalija Shvetsa oraz nie w pełni zdrowy był Kamil Malinowski i Mateusz Jakubowski. W pierwszym składzie wyszedł już Szymon Gawłowski. Trener gości też miał braki kadrowe. Miał do dyspozycji tylko dwóch piłkarzy rezerwowych. Powód absencji kilku graczy, to praca zawodowa. Spotkanie poprowadziła trójka arbitrów z KS Toruń, jako główny Rafał Wółkiewicz, na liniach asystowali; Wojciech Wyka i Jarosław Gryckiewicz. 

Gospodarze ruszyli do ataku od pierwszego gwizdka sędziego. W 4 minucie szybką kontrę lewą stroną boiska poprowadził Mikołaj Jakubowski, który obsłużył dokładnym podaniem brata Witolda, a ten wrzucił piłkę na 8 m do zamykającego akcję Bartosza  Śmigla, który huknął z pierwszej piłki obok lewego słupka. Była to wzorcowo przeprowadzona akcja ofensywna. Kolejne minuty, to gra w środkowej części boiska, a nieliczne kontrataki kończyły się na liniach defensywnych. W 12 minucie kapitan gości Jarosław Plewa sprawdził umiejętności bramkarskiego kowalskiego golkipera, oddając strzał z linii pola karnego, ale Adam Szczepańczyk był czujny i na wszelki wypadek sparował piłkę na rzut rożny. W 14 minucie soczystym strzałem w długi róg z prawego narożnika pola karnego popisał się Robert Jakubowski, czym zaskoczył w bramce Roberta Cieniaka, który był najjaśniejszym punktem swojej drużyny podczas tego meczu. Robertowi dograł dokładną piłkę grający trener Dawid Kwiatkowski.

Po zdobyciu gola, nadal dominującą drużyną na boisku byli gospodarze. Efektem ich mądrej gry było podwyższenie prowadzenia w 18 minucie na 2:0. Z własnego pola Karol Urbański dokładnym podaniem obsłużył Bartosza Śmigla, który przejął piłkę, ograł obrońcę i w sytuacji sam na sam precyzyjnym strzałem w lewy róg nie dał najmniejszych szans Robertowi Cieniakowi. Kolejne minuty, to walka z jednej i drugiej strony w środkowej części boiska.

W 28 minucie Śmigiel zrewanżował się Urbańskiemu, a ten z 30 m chciał zaskoczyć bramkarza gości, jednak piłka w bezpiecznej odległości przeszła z lewej strony bramki. Minutę później Dawid Kwiatkowski pociągnął kontrę lewą stroną. Wrzucił piłkę w pole karne, a Witek Jakubowski minimalnie spudłował nad bramkarzem. Kolejna minuta i jeszcze lepszą okazję do podwyższenia wyniku miał Kacper Ciesielski. Była to 200% okazja. Prawą stroną wyprowadził akcję Robert Jakubowski, na wysokości pola karnego wrzucił piłkę na 5 m, gdzie akcję zamykało dwóch piłkarzy Kujawiaka, Ciesielski i za nim Bartosz Śmigiel. Kacper strzelił w super sytuacji prosto w ręce golkipera przyjezdnych, który instynktownie rzucił się w prawy róg, odbijając piłkę nad poprzeczką na rzut rożny. W lepszej sytuacji był Śmigiel, gdyby on dostał piłkę, byłoby już 3:0, a tak, tylko rzut rożny.     

 

W 37 minucie Dawid Kwiatkowski popisał się strzałem z woleja z 20 m, ale tym razem bramkarz Robert Cieniak popisał się przednią paradą, broniąc jego strzał. Minutę później Robert Jakubowski obsłużył w polu karnym dokładnym podaniem Kacpra Ciesielskiego, który główką wykończył akcję, ale piłka przeszła tuż obok prawego słupka. Pod koniec pierwszej połowy drugą kontrę na bramkę Szczepańczyka przeprowadzili goście. W 41 minucie Michał Węgliński wrzucił piłkę za obrońców Kujawiaka do wychodzącego na czystą pozycję Radosława Wisza, ale szybki wyjściem z bramki ubiegł go bramkarz Kujawiaka. Dwukrotnie w ostatnich dwóch minutach pierwszej połowy Robert Cieniak popisał się pięknymi robinsonadami po strzałach Kacpra Ciesielskiego. Sędzia Wółkiewicz zakończył pierwszą połowę w 45 minucie, gdyż nie było przerw w grze. Kujawiak pewnie prowadził 2:0, a mógł przynajmniej 4:0, a nawet 5:0. Plany pokrzyżował im Robert Cieniak, lub sami zawalili w sytuacjach stu procentowych brakiem skuteczności.  

Z chwilą rozpoczęcia drugiej połowy trener gości dokonał pierwszej zmiany w swojej drużynie, Radosława Wisza zmienił Arkadiusz Ostrowski. W 53 minucie goście nie wykorzystali rzutu wolnego na 30 m. Natomiast w 55 minucie super okazję wypracował sobie grający trener Kujawiaka Kwiatkowski, pociągnął rajd środkiem prze pół boiska, przed polem karnym wymanewrował dwóch obrońców i strzelił kąśliwie w prawy dolny róg, ale i tym razem przednia paradą popisał się Cieniak, posyłając piłkę na rzut rożny. W 59 minucie żółtą kartką został ukarany w ekipie Barcina Filip Czerwiński za bezpardonowe wejście w nogi Bartosza Śmigla. W 63 minucie Arkadiusz Ostrowski zdecydował się na strzał z 25 m, ale piłka minęła prawy słupek bramki Szczepańczyka w bezpiecznej odległości. Dwie minuty później błąd Gawłowskiego mógł kosztować utratę braki dla gospodarzy. Zwlekał z wybiciem piłki do ostatniej chwili, gdy był atakowany przez Jarosława Plewę. Wybitą piłkę przejął i strzelił, ale Adam Szczepańczyk nogami wybronił strzał.

W 65 minucie Kwiatkowski dokonał pierwszej zmiany w swoim zespole, Roberta Jakubowskiego zmienił Damian Piernikowski. Dwie minuty później za faul na nogi Arkadiusza Suchomskiego żółtą kartką został ukarany Arkadiusz Ostrowski. Minutę później za krytykowanie decyzji sędziego trener gości został odesłany na trybuny. W 70 minucie groźnie wyglądającą kontrę gości przeprowadził lewą stroną Mateusz Roman, wystawił piłkę do Ostrowskiego, a ten z pierwszej piłki strzelił tuż obok prawego słupka. Kolejne dwie minuty, to dominacja gości. Kapitan Jarosław Plewa strzelił soczyście zza linii pola karnego, ale i tym razem piłka w bezpiecznej odległości minęła prawy słupek. W 73 minucie druga zmiana w Kujawiaku, Karola Urbańskiego zmienił Mateusz Jakubowski. W 75 minucie piękną asystą popisał się bramkarz Kujawiak Adam Szczepańczyk. Precyzyjnym wykopem piłki uruchomił Bartosza Śmigla, który ograł w polu karnym dwóch obrońców, a następnie z około 11 metrów strzelił płasko w prawy róg, ale piłka minęła bramkę. Była to super niewykorzystana okazja do podwyższenia.

W 77 minucie ponownie Śmigiel ograł obrońców tuż przy linii końcowej z lewej strony pola karnego, a następnie wjechał z piłka na 3 m, ale obrońca ubiegł Ciesielskiego, przed którym była pusta bramka. Minutę później za wybicie piłki po gwizdku sędziego żółtą kartką został ukarany Witek Jakubowski. Niepotrzebne to było zagranie, tym bardziej, że Witek sfaulował obrońcę pod bramką gości, a więc nie było żadnego zagrożenia dla swojej bramki. W 80 minucie trzecia zmiana w Kujawiaku, Arkadiusza Suchomskiego zmienił Kamil Malinowski. W 84 minucie kapitan gości Jarosław Plewa został ukarany żółtą kartką za faul na nogi Mateusza Jakubowskiego. Było to na 18 m, do wykonaniu stałego fragmentu gry podszedł brat Witold, który wrzucił piłkę na główkę Szymonowi Gawłowskiemu, ale jego strzał piękną robinsonadą obronił golkiper przyjezdnych, posyłając piłkę na rzut rożny. Kolejny stały fragment gry, tym razem Mateusz Jakubowski z rzutu rożnego wrzucił piłkę na główkę Gawłowskiemu, ale i tym razem górą był Cieniak, popisując się piękną paradą, przenosząc piłkę nad poprzeczką. W 85 minucie drugiej zmiany dokonali goście, Michała Węglińskiego zmienił Radosław Sulecki.    

Co nie udało się Gawłowskiemu, Śmiglowi czy Ciesielskiemu w 87 minucie udało się Dawidowi Kwiatkowskiemu. Grający trener w polu karnym zakręcił dwoma obrońcami jak marionetkami i w sytuacji sam na sam nie dał najmniejszych szans bramkarzowi, posyłając piłkę w prawy dolny róg. Tak, więc gospodarze podkreślili swoją wyższość na boisku, strzelając trzecią bramkę. W samej końcówce Kwiatkowski dokonał czwartej zmiany w swojej drużynie, Bartosza Śmigla zmienił Adrian Wojciechowski. Z uwagi na kilka przerw w grze oraz dokonane zmiany sędzia doliczył do regulaminowego czasu gry 3 minuty. W doliczonym czasie goście mogli zdobyć honorowego gola. Ale tym razem w naszej bramce super interwencjami popisał się bramkarz Adam Szczepańczyk plus pomogła poprzeczka. Wcześniej w okolicy pola karnego kowalskiej bramki był faulowany Arkadiusz Ostrowski. Stały fragment gry wykonał Jarosław Plewa, piłkę po jego dośrodkowaniu głową do bramki skierował Mateusz Ostrowski, ale tym razem poprzeczka była sprzymierzeńcem gospodarzy. Minutę później ponownie Plewa przejął piłkę i wrzucił ją na główkę do Mateusza Nowosielskiego, ale dobrze ustawiony Szczepańczyk obronił ten strzał. Ostatecznie mecz zakończył się pewną wygraną Kujawiaka Kowal. Gdyby nie bramkarz Barcina oraz lepsza skuteczność gospodarzy, wygrana mogła być zdecydowanie pokaźniejsza.  

MGKS Kujawiak Lumac Kowal: Dawid Kwiatkowski – trener

A. Szczepańczyk, Mikołaj Jakubowski, A. Suchomski (80' K. Malinowski), Sz. Gawłowski, R. Jakubowski (60' D. Piernikowski), K. Ciesielski, K. Urbański (73' Mateusz Jakubowski), K. Kujawski, D. Kwiatkowski, W. Jakubowski, B. Śmigiel (88' A. Wojciechowski).

Rezerwowi: T. Wojnowski, V. Shvets, A. Wojciechowski, D. Piernikowski, M. Jakubowski, K. Malinowski, J. Frank.

Dąb Barcin: Waldemar Czarnecki - trener

R. Cieniak, Ł. Kaśków, M. Węgliński (85' R. Sulecki), F. Czerwiński, B. Dreżewski, M. Ostrowski, M. Roman, K. Wachowski, R. Wisz (46' A. Ostrowski), J. Plewa, M. Nowasielski.

Rezerowi: A. Ostrowski, R. Sulecki.

Przed Kujawiakiem spotkanie wyjazdowe już w najbliższą niedzielę 21 maja o godz. 17:00 w Szubinie z Szubinianką, która w ostatniej kolejce przegrała na wyjeździe z niżej notowaną Notecią Gębice 1:0. Z pewnością szubinianie będą się chcieli zrehabilitować przed własnymi kibicami. Drużynę z Kowala czeka ciężki wyjazdowy pojedynek. Jeśli podopieczni grającego trenera Dawida Kujawskiego zachowają skuteczność na tym samym poziomie, niespodzianki być nie powinno.

Tekst i fot. Wojciech Nawrocki

Komentarze

Odpowiedz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Dodając komentarz pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Informujemy również, iż redakcja portalu promocjewloclawskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu portalu.